Wstrząsające wydarzenia rozegrały się w życiu znanego twórcy internetowego znanego jako Szalony Reporter. Jak poinformował w dramatycznym wpisie na platformie X, dwóch zamaskowanych mężczyzn uzbrojonych w siekierę próbowało siłowo wtargnąć do jego mieszkania. Kiedy im się to nie udało, pod drzwiami rozlali niezidentyfikowaną, silnie cuchnącą substancję, którą najprawdopodobniej był kwas masłowy, czyli związek chemiczny znany z niezwykle intensywnego zapachu, trudnego do usunięcia i potencjalnie szkodliwego dla zdrowia.
„Dzisiaj się skończył świat YouTuba, podcastów i wpisów. To już nie jest świat wirtualny. To jest prawdziwe życie” – mówił Szalony Reporter w poruszającym nagraniu opublikowanym dziś wieczorem. Z relacji wynika, że do próby włamania doszło w czasie, gdy twórca internetowy przebywał za granicą. Wracał właśnie z festiwalu Tomorrowland, który odbywał się w Belgii. O incydencie poinformował go sąsiad z tego samego piętra, który dostarczył również nagranie z monitoringu.
Atak z premedytacją?
Napastnicy mieli być zamaskowani i uzbrojeni w siekiery. Próbowali sforsować drzwi do mieszkania, a kiedy im się to nie udało, zdecydowali się na oblanie progu nieznaną substancją. Szalony Reporter przypuszcza, że sprawcy wiedzieli o jego nieobecności, co może sugerować, że obserwowali jego aktywność w mediach społecznościowych.
„Często w moim domu ktoś jest, nawet jak mnie nie ma. Moi znajomi, przyjaciele, czasem rodzice. Moja mama po dwóch udarach, mój tata po dwóch zawałach… Co by było, gdyby to oni otworzyli drzwi?” – pyta z niepokojem.
Sprawą zajmuje się policja
Na miejsce wezwano techników kryminalistycznych oraz straż pożarną, która ma pomóc w neutralizacji niebezpiecznej substancji. Choć nikt nie ucierpiał fizycznie, to skala incydentu oraz sposób jego przeprowadzenia wskazują na celowe zastraszenie. Szalony Reporter wyraził również oburzenie wobec zasad, którymi kierują się jego przeciwnicy. „Jeśli tak mają wyglądać te wasze zasady, to są one warte tyle samo co wy. Czyli nic” – skwitował.
Według jego relacji, miał z Arkadiuszem Tańculą opublikować podsumowujący film dotyczący głośnego wywiadu Denisa Załęckiego i jego partnerki Sandry, będącego odpowiedzią na słowa Agnieszki Staniszewskiej, matki Sandry. Film jednak nie ujrzał światła dziennego z powodu wydarzeń, które się rozegrały. Choć nie padają konkretne oskarżenia, to kontekst wyraźnie sugeruje, że atak mógł być powiązany z prowadzoną przez niego działalnością w sieci.
Ten incydent stawia ważne pytania o bezpieczeństwo influencerów i twórców internetowych. Gdy granice między światem online a rzeczywistością zaczynają się zacierać, coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których internetowa nienawiść przenosi się na „ulice”. Przypadek Szalonego Reportera to dramatyczne przypomnienie, że za ekranem stoją prawdziwi ludzie, a wirtualne konflikty mogą mieć realne, niebezpieczne konsekwencje. Policja prowadzi śledztwo. Sprawcy ataku są nadal poszukiwani. Najnowsze wiadomości z Polski i ze świata.



