Anglia Francja 6 4

Anglia rozbija Francję 6:4 i zgarnia brąz MŚ 2026!

Fot. TVP Sport

To był mecz, który na długo zapisze się w annałach futbolu. W starciu o trzecie miejsce Mistrzostw Świata 2026 Anglia pokonała Francję 6:4 w spotkaniu, które przejdzie do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych meczów w dziejach mundialu. Hat-trick Bukayo Saki, heroiczny pościg „Trójkolorowych” i przypieczętowanie sukcesu przez Jude’a Bellinghama, tak wyglądał pożegnalny występ Didier Deschampsa na ławce Francji.

Stadion w Miami był świadkiem widowiska, które zredefiniowało pojęcie „meczu o wszystko”. Choć spotkania o trzecie miejsce bywają nazywane „meczem pocieszenia”, to, co wydarzyło się w nocy z soboty na niedzielę, było kwintesencją ofensywnego futbolu na najwyższym poziomie.

Pierwsza połowa pod dyktando „Synów Albionu”

Thomas Tuchel, selekcjoner Anglii, po porażce w półfinale z Argentyną dokonał aż siedmiu zmian w składzie, co przyniosło piorunujący efekt. Już w 3. minucie Declan Rice, po przejęciu piłki przed polem karnym, huknął nie do obrony, zdobywając drugiego najszybszego gola w historii występów Anglii na mundialu.

Francuzi, wyraźnie zdezorientowani, nie potrafili złapać rytmu. Do przerwy na tablicy wyników widniał sensacyjny rezultat 4:0. Do bramki Rice’a trafienia dołożyli Ezri Konsa oraz dwukrotnie Bukayo Saka. Polska defensywa „Les Bleus” przypominała szwajcarski ser, a reprezentacja Anglii kontrolowała przebieg wydarzeń z niespotykaną pewnością.

Francuski zryw i wielkie emocje

Po przerwie świat zobaczył zupełnie inną Francję. Cztery zmiany dokonane przez Deschampsa w przerwie odmieniły oblicze drużyny. Kylian Mbappé, który w tym turnieju udowodnił, że jest w życiowej formie, wziął na siebie ciężar gry. Po trafieniach Mbappé (48’, 66’) oraz Bradley’a Barcoli, Francja zbliżyła się na jedno trafienie (3:4).

Emocje sięgnęły zenitu, gdy Michael Olise, absolutny król asyst tego turnieju (7 końcowych podań), raz po raz nękał angielską defensywę. Kiedy wydawało się, że remis wisi w powietrzu, losy meczu rozstrzygnął rzut karny po faulu na Djedzie Spencie. Bukayo Saka podszedł do piłki, zachował chłodną głowę i skompletował hat-tricka, dołączając do elitarnego grona angielskich legend: Geoffa Hursta, Gary’ego Linekera i Harry’ego Kane’a.

Godne pożegnanie

Mimo że Ousmane Dembélé w doliczonym czasie gry ponownie zmniejszył straty, ostatnie słowo należało do Jude’a Bellinghama. Gwiazdor „Synów Albionu” w swoim stylu przedarł się przez francuską obronę, ustalając wynik na 6:4. Tym samym stał się najskuteczniejszym angielskim graczem na pojedynczym turnieju rangi mistrzowskiej.

Dla Francji porażka ta oznacza koniec ery Didiera Deschampsa. Choć wynik jest bolesny, sam Mbappé podkreślił po meczu, że drużyna nie pozwoli, by jeden mecz przyćmił dziedzictwo wybitnego trenera.

x.com/sport_tvppl
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane