Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Łukasz Jurkowski i Bartosz Leśko, fot. KSW
Gdynia po raz kolejny stała się areną wielkich sportowych emocji. Gala XTB KSW 120 dostarczyła fanom MMA wszystkiego, za co kochają ten sport, od zmiany na mistrzowskim tronie, przez brutalne techniczne nokauty, aż po techniczne szachy w parterze. Oto najważniejsze wnioski z wieczoru, w którym karty rozdawały głównie jednogłośne decyzje sędziowskie.
Walka wieczoru nie zawiodła oczekiwań. Rewanżowe starcie o pas wagi półciężkiej pomiędzy Rafałem Haratykiem a Bartoszem Leśką było prawdziwym testem charakterów. Haratyk, który przystępował do obrony tytułu z pozycji mistrza, musiał uznać wyższość świetnie przygotowanego pretendenta.
Leśko wykazał się imponującą dyscypliną taktyczną. Choć początek przypominał bezpardonową wymianę ciosów, to właśnie konsekwencja w stójce i umiejętne punktowanie rywala pozwoliły Leśce przejąć kontrolę nad przebiegiem rund. Po mistrzowsku przeprowadzonej walce, sędziowie jednogłośnie wskazali na nowego mistrza. Bartosz Leśko w pełni zasłużenie zakłada pas na swoje biodra.
Szpilka rośnie w siłę, Różański efektownie kończy
W drugiej walce wieczoru Artur Szpilka udowodnił, że jego ambicje w kategorii ciężkiej są w pełni uzasadnione. Pojedynek z Augusto Sakaim był prawdziwym roller-coasterem. Obaj zawodnicy zaliczyli deski, a walka toczyła się na pełnym dystansie w niezwykle intensywnym tempie. Szpilka, dzięki skuteczniejszej pracy w stójce, dopisał do swojego rekordu niezwykle cenne zwycięstwo nad byłym pretendentem.
Tymczasem najefektowniejsze rozstrzygnięcie wieczoru należało do Macieja Różańskiego. W rewanżu z Ibragimem Chuzhigaevem byliśmy świadkami wojny na wyniszczenie. Różański, po przełamaniu trudnego kryzysu na początku drugiej rundy, zafundował kibicom brutalny finisz. Wygrał przez TKO po potężnym lewym sierpie i dominacji w parterze. To zwycięstwo stawia go w nowym świetle w czołówce kategorii półciężkiej.
Kto jeszcze błysnął w Gdyni?
Sebastian Przybysz potwierdził, że w kategorii koguciej pozostaje zawodnikiem światowej klasy. Wymiany stójkowe z Edgarsem Skrīversem były technicznie nienaganne, a konsekwencja Polaka pozwoliła mu pewnie zwyciężyć na punkty.
Adam Niedźwiedź zdominował Mateusza Pawlika, pokazując brutalne ground and pound. Dla Pawlika to bolesna lekcja, dla Niedźwiedzia, sygnał, że z jego parterem w kategorii półśredniej trzeba się liczyć.
Rayla Nascimento zepsuła plany polskim kibicom, poddając Laurę Grzyb w drugiej rundzie. Brazylijka pokazała wybitne opanowanie w przejściach do dosiadu, które ostatecznie zakończyły się duszeniem zza pleców.
Wojna charakterów w wadze koguciej
Starcie Przemysława Górnego z Grzegorzem Stabachem było kwintesencją nowoczesnego MMA, w którym technika miesza się z ogromną wolą walki. Obaj zawodnicy zaprezentowali bardzo przekrojowy pojedynek, w którym płynnie przechodzili z brutalnej walki w klinczu do wymian na środku klatki. Ostatecznie to lepsza kondycja i presja wywierana przez Górnego w drugiej rundzie przeważyły szalę na jego korzyść, dając mu w pełni zasłużoną wygraną przez jednogłośną decyzję sędziów.
Młodzieńcza ambicja na otwarcie
Galę w Polsat Plus Arenie z impetem otworzyli młodzi gniewni: Oskar Stachura i Mateusz Balko. Było to starcie dwóch różnych stylów. Balko postawił na mobilność i ofensywę w stójce, podczas gdy Stachura konsekwentnie dążył do przeniesienia walki do parteru i kontroli pod siatką. Choć Balko ambitnie bronił się przed zapędami rywala, to właśnie skuteczniejsza realizacja planu taktycznego przez Stachurę pozwoliła mu wyjść z tego wyrównanego boju zwycięsko.
Zobacz więcej w kategorii sporty walki – MMA.









