Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Fot. kadr z filmu "Fjord"
Wszystko zaczyna się od powrotu do korzeni, który szybko zamienia się w koszmar. Lisbet, rodowita Norweżka, i jej mąż Mihai, żarliwy religijnie Rumun, decydują się na radykalny krok. Wraz z piątką dzieci opuszczają zgiełk Bukaresztu, by osiąść w odległej, malowniczej, lecz hermetycznej społeczności na norweskim wybrzeżu. To, co miało być azylem, staje się tyglem kulturowym, w którym tradycja zderza się z bezwzględną nowoczesnością.
Twórca 4 miesięcy, 3 tygodni i 2 dni nie idzie na skróty. Cristian Mungiu po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem moralnych dylematów, w których nie ma łatwych odpowiedzi na pytania o dobro i zło. Kiedy nastoletnie dzieci imigrantów nawiązują relacje z sąsiadami, a w tle narasta niepokój wywołany surowym wychowaniem, lawina rusza. Iskrą, która podkłada ogień pod cały system, stają się siniaki zauważone u jednego z maluchów.
W tym momencie uruchamia się machina norweskiej opieki społecznej, a granica między autentyczną ochroną praw dziecka a ksenofobiczną uprzedzią niebezpiecznie się zaciera.
Aktorstwo najwyższej próby
Siłą napędową filmu jest bez wątpienia duet głównych aktorów. Renate Reinsve oraz Sebastian Stan tworzą na ekranie magnetyczne, pełne wewnętrznego napięcia kreacje. Ich bohaterowie nie są prostymi nosicielami tez. To pełnokrwiści ludzie przyciśnięci do muru przez system, który ocenia ich styl życia, zanim jeszcze zdąży ich wysłuchać. Mungiu pyta wprost – gdzie kończy się prawo państwa do ingerencji w rodzinę, a zaczyna nietolerancja wobec odmienności?
Złota Palma z Cannes oraz burzliwe dyskusje festiwalowe sprawiają, że to jedna z najważniejszych europejskich premier nadchodzących miesięcy. Polska publiczność będzie mogła przekonać się o sile tego dzieła już 29 stycznia 2027 roku, kiedy film oficjalnie wejdzie do kin nad Wisłą. Amerykańscy widzowie zobaczą go nieco wcześniej, ponieważ w Stanach Zjednoczonych premiera zaplanowana jest na 9 października 2026 roku. To seans, obok którego nie da się przejść obojętnie, zostaje w głowie na długo po zapaleniu światła na sali.
Więcej oczywiście w kategorii nowości filmowe.





