Anthony Hopkins wiek

Anthony Hopkins ma 88 lat, dwa Oscary i dopiero teraz gra na własnych zasadach

Anthony Hopkins, fot. ITV News

Kiedy świat kojarzy cię z przerażającym spokojem Hannibala Lectera albo mistrzowskimi kreacjami dramatycznymi, łatwo zapomnieć, że pod tą pancerną fasadą kryje się wrażliwy chłopak z walijskiego Port Talbot. Sir Anthony Hopkins, aktor-instytucja zbliżający się do dziewięćdziesiątki, w szczerej rozmowie zrzuca maskę hollywoodzkiej legendy, by opowiedzieć o tym, co naprawdę ukształtowało jego życie. Opowiada o muzyce komponowanej w ukryciu, ponad pół wieku trzeźwości i potędze dziecięcych kompleksów.

Mało kto pamięta, że zanim Hollywood upomniało się o jego talent, mały Tony był szkolnym outsiderem. Nauczyciele uważali go za beznadziejnego ucznia, a łatka „głuptasa” mogła zamknąć mu każdą drogę. W przypadku Hopkinsa zadziałała jednak specyficzna chemia, wściekłość połączona z cichym postanowieniem, że pewnego dnia udowodni swoją wartość całemu światu. Ta sama nieustępliwość, która pchała go na scenę, przez lata karmiła też jego autodestrukcyjne demony.

W latach 70. życie aktora wisiało na włosku. Przełom nadszedł w mroczny poranek w Beverly Hills, gdy siedząc pijanym za kółkiem, uświadomił sobie brutalną prawdę – albo natychmiast skończy z autodestrukcją, albo zginie. Wybrał życie i od ponad pięćdziesięciu lat trzyma się tej decyzji z żelazną dyscypliną. To doświadczenie całkowicie przekształciło jego wewnętrzny mechanizm, zamieniając lęk w czystą, twórczą energię.

Oscary to tylko bonus. Prawdziwa miłość sir Anthony’ego Hopkinsa ma 88 lat

Dziś, gdy na koncie ma dwa Oscary, status żyjącej legendy i niespodziewany kontrakt płytowy na starość, Hopkins patrzy na swoją karierę z dystansem kogoś, kto już niczego nie musi udowadniać. Nagrody Akademii traktuje nie jako ostateczny cel, lecz jako „pochlebny bonus”.

Prawdziwą pasją, którą pielęgnował w ukryciu przez całe dekady, jest muzyka. Od walca skomponowanego w 1964 roku w teatralnej garderobie po symfoniczne echa dawnej Walii. Dla niego starość nie jest schyłkiem, lecz „party time”, momentem, w którym każdy poranek wita z wdzięcznością.

Najnowszy wywiad Sir Anthony’ego Hopkinsa dla ITV News, w którym artysta szeroko opowiada o wszystkich tych wątkach, można obejrzeć poniżej.

Źródło wideo: ITV News

Więcej oczywiście w kategorii nowości filmowe.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane