Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Mohamed Salah, fot. Canal+ Sport
Liverpool dokonał tego, co jeszcze kilka dni temu wydawało się bardzo trudne. Po porażce 0:1 w Stambule zespół z Anfield odpowiedział w najlepszy możliwy sposób, rozbijając Galatasaray aż 4:0 i meldując się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. To był wieczór, który pokazał pełnię potencjału drużyny Arne Slota.
Liverpool od początku narzucił wysoki pressing. Angielski zespół stosował szybkie przejścia do ataku i oddał ogromną liczbę strzałów, spychając Galatasaray głęboko na własną połowę. Pierwszy kwadrans to właściwie oblężenie bramki gości. Florian Wirtz, Dominik Szoboszlai i Hugo Ekitiké raz po raz próbowali zaskoczyć Uğurcana Çakıra. Bramkarz Galatasaray długo utrzymywał swój zespół przy życiu, broniąc uderzenia z dystansu i z pola karnego.
Przełamanie przyszło w 25. minucie. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Dominika Szoboszlaia, który pewnym strzałem przy słupku dał Liverpoolowi prowadzenie. To był moment kluczowy. To nie tylko wyrównanie w dwumeczu, ale także psychologiczny cios dla gości.
Niewykorzystany karny i sygnał ostrzegawczy
Końcówka pierwszej połowy mogła całkowicie zamknąć rywalizację. Liverpool otrzymał rzut karny, jednak Mohamed Salah przegrał pojedynek z Çakırem. Chwilę później Egipcjanin i Wirtz mieli kolejne okazje, ale bramkarz Galatasaray był nie do pokonania. Co więcej, Turcy mogli odpowiedzieć, lecz Alisson uratował gospodarzy po groźnym strzale głową. Do przerwy tylko 1:0. Wynik, który nie oddawał dominacji Liverpoolu.
To, co wydarzyło się po przerwie, było pokazem siły na najwyższym europejskim poziomie. W 51. minucie Hugo Ekitiké wykorzystał podanie Salaha i podwyższył na 2:0. Zaledwie dwie minuty później Ryan Gravenberch dobił rywala, wykorzystując odbitą piłkę i strzelając na 3:0. Galatasaray w tym momencie praktycznie przestało istnieć na boisku.
Gol wieczoru i historyczny moment
W 62. minucie Mohamed Salah postawił kropkę nad „i”. Potężny strzał zza pola karnego nie tylko ustalił wynik meczu, ale miał też wymiar symboliczny. Był to jego 50. gol w Lidze Mistrzów. Po zmarnowanym rzucie karnym Egipcjanin odpowiedział w najlepszy możliwy sposób.
Choć wynik 0:4 brzmi brutalnie, Uğurcan Çakır był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Obronił rzut karny, zatrzymał kilka sytuacji sam na sam i wielokrotnie ratował swój zespół. Bez niego wynik mógłby być znacznie wyższy. Liverpool awansował do ćwierćfinału z wynikiem 4:1 w dwumeczu. Jeśli utrzyma taką formę, może być jednym z głównych kandydatów do triumfu w całych rozgrywkach. Wiadomości sportowe piłka nożna.
Liverpool CF – Galatasaray SK 4:0 (1:0)
Gole: Dominik Szoboszlai 25′, Hugo Ekitike 51′, Ryan Gravenberch 53′, Mohamed Salah 62′









