Podczas halowego turnieju Spodek Super Cup, który odbył się 11 stycznia w Katowicach, Lukas Podolski znów znalazł się w centrum uwagi. Niestety, nie za sprawą swoich piłkarskich umiejętności, lecz z powodu kontrowersyjnego zachowania na boisku. Zawodnik Górnika Zabrze brutalnie sfaulował Jakuba Siedleckiego z trzecioligowej Wisłoki Dębica w meczu o trzecie miejsce.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Górnika Zabrze 4:1, ale największe emocje wzbudził incydent z udziałem Podolskiego. 39-letni zawodnik, w pełnym impetem, wyprostowaną nogą trafił Siedleckiego w okolice kolana. Choć faul wyglądał groźnie, rywal opuścił boisko o własnych siłach. Mimo drastyczności sytuacji, arbiter Sebastian Jarzębak ukarał Podolskiego jedynie żółtą kartką, która w tym turnieju oznaczała dwuminutową karę.
Po faulu emocje eskalowały. Lukas Podolski, zamiast przeprosić, rzucił piłką w twarz siedzącego na murawie rywala, co wywołało dodatkowe kontrowersje. Nie obyło się także bez niecenzuralnych słów skierowanych w stronę Siedleckiego.
Krytyka i powracające problemy
Zachowanie Podolskiego spotkało się z szeroką krytyką w środowisku piłkarskim. Popularny dziennikarz Krzysztof Stanowski nie krył oburzenia, nazywając zawodnika „niezrównoważonym” i „debilem”. Jego zdaniem, piłkarz powinien swoje agresywne zagrania przenieść na arenę walk w oktagonie, a nie na boisko piłkarskie.
Podolski w przeszłości wielokrotnie był krytykowany za impulsywne reakcje. Po listopadowym meczu ligowym z Piastem Gliwice, eksperci zarzucali mu, że unika poważnych kar za swoje występki. Wówczas również dopuścił się brutalnych zagrań, a jego gesty oraz słowne zaczepki wobec rywali wzbudziły ogromne kontrowersje.
Turniej transmitowany przez Kanał Sportowy miał być dla drużyn okazją do sprawdzenia formy w trakcie zimowej przerwy, jednak wydarzenia z udziałem Podolskiego rzuciły cień na to wydarzenie.
Wiadomości sportowe piłka nożna – więcej o piłce.




A to bandzior!