Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Fot. kadr z filmu "Lunana. Szkoła na końcu świata"
„Lunana. Szkoła na końcu świata” to nominowany do tegorocznych Oscarów i zdobywca ponad 20 nagród na festiwalach filmowych na całym świecie, w tym 10 statuetek od publiczności. Film nie bez powodu tak bardzo podoba się publiczności. W swoich spokojnych i magicznych 110 minutach „Lunana” rzuca światło zarówno na daleki Bhutan, jak i jego filozofię „szczęścia narodowego brutto”, która kształtuje całą narrację filmu.
Zamiast mierzyć swój rozwój produktem krajowym brutto, królestwo Bhutanu – położone na zboczach Himalajów, między Indiami a Chinami – ocenia swój wzrost na podstawie instrumentów, takich jak edukacja, kultura czy długość życia społeczeństwa, które nazywa się „szczęście narodowe brutto”.
Zainspirowany buddyjską Drogą Środka, która kładzie nacisk na równowagę we wszystkich aspektach naszego życia, „szczęście narodowe brutto” polega na podążaniu mniej materialistyczną ścieżką do modernizacji kraju. Według tej zasady dobrostan psychiczny i duchowy mają takie samo – jeśli nie większe znaczenie jak dobrobyt ekonomiczny. Jak mówi reżyser filmu „Lunana. Szkoła na końcu świata” Pawo Choyning Dorji: „Jednym z kluczowych obszarów szczęścia, które rząd Bhutanu wdraża w ramach tej inicjatywy jest edukacja, obowiązkowa dla wszystkich obywateli, niezależnie od ich lokalizacji”.
Z tego właśnie powodu główny bohater filmu – Ugyen, któremu pozostał rok kontraktu nauczycielskiego, zostaje wysłany do najbardziej odległej wioski w kraju. Początkujący muzyk, któremu marzy się kariera w Australii, nie jest zachwycony tym zleceniem.
Położona na wysokości pięciu tysięcy metrów Lunana nie ma nic wspólnego z wygodnym życiem, jakie do tej pory prowadził. Nie ma tam elektryczności, brakuje jakichkolwiek materiałów edukacyjnych, a w klasie, w której ma prowadzić zajęcia, obok swoich podopiecznych spotkać może… yaka.
Choć początkowo Ugyen chce jak najszybciej stamtąd uciec, zaangażowanie młodych uczniów oraz serdeczność i niesamowita siła mieszkańców wioski sprawiają, że zaczyna zmieniać opinie o tym wyjątkowym miejscu, które niebawem odmieni jego życie.
Szkoła w Bhutanie
Chcąc oddać jak najbardziej realistycznie swoją wizję, Pawo Choyning Dorji kręcił „Lunanę” naprawdę w najodleglejszej szkole w Bhutanie. Pracując w miejscu gdzie brak elektryczności i jakichkolwiek udogodnień, opierał się m.in. na bateriach zasilanych energią słoneczną i angażował lokalnych mieszkańców do odgrywania drugoplanowych ról.
„Lunana. Szkoła na końcu świata” to także przepiękna majestatyczna sceneria Himalajów. Reżyser, który jest również uznanym fotografem, pokazał te najwyższe góry świata w pięknych, długich ujęciach, a na ich tle mieszkańców Lunany, afirmujących życie w zgodzie z prawami natury.
Film „Lunana. Szkoła na końcu świata” będzie można oglądać w kinach od 13 stycznia 2023.





