W meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata 2026, rozegranym dziś na Stadionie Olimpijskim w Helsinkach, reprezentacja Polski uległa Finlandii 1:2. Spotkanie przyniosło nie tylko sportowe emocje, ale i dramatyczne chwile, które przerwały mecz na kilkadziesiąt minut. Mimo ambitnej walki w końcówce, biało-czerwoni musieli uznać wyższość rywali.
Obie drużyny szybko wypracowywały sobie okazje strzeleckie. Już w pierwszym kwadransie Lukáš Hrádecky, bramkarz gospodarzy, trzykrotnie ratował Finlandię po uderzeniach Krzysztofa Piątka i Matty’ego Casha. Jednak to gospodarze wyszli na prowadzenie w 31. minucie. Joel Pohjanpalo pewnie wykorzystał rzut karny po faulu Łukasza Skorupskiego na Robinie Lodzie.
Po przerwie Polacy ruszyli do ataku, ale to Finowie zadali kolejny cios. W 64. minucie po szybkim kontrataku Benjamin Källman, były gracz Cracovii, podwyższył prowadzenie na 2:0. Pomimo braku nominalnego lidera, kontuzjowanego Pohjanpalo, gospodarze wykazali się skutecznością i organizacją.
Iskra nadziei i dramat na trybunach
Biało-czerwoni nie złożyli broni. W 69. minucie Jakub Kiwior zdobył kontaktowego gola po zamieszaniu w polu karnym. Chwilę później jednak mecz został przerwany z powodu zasłabnięcia jednego z kibiców na trybunach. Służby medyczne natychmiast przystąpiły do akcji reanimacyjnej. Na szczęście życie poszkodowanego udało się uratować. Po około 30 minutach przerwy spotkanie wznowiono.
Po wznowieniu gry Polacy rzucili się do ataku. Przez ponad 10 minut doliczonego czasu stwarzali zagrożenie – groźne strzały oddawali m.in. Bartosz Slisz, Matty Cash i Jakub Piotrowski. Niestety, pomimo intensywnych prób wyrównania, wynik nie uległ już zmianie. Finlandia dowiozła prowadzenie do końca i zdobyła cenne trzy punkty. Wiadomości sportowe piłka nożna – najnowsze informacje o piłce.
Finlandia – Polska 2:1 (1:0)
Gole: Joel Pohjanpalo 31′ (k.), Benjamin Källman 64′ – Jakub Kiwior 69′



