Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Robert Lewandowski, fot. Apple TV
To na co czekali fani futbolu w Polsce i w Stanach Zjednoczonych, stało się faktem! Robert Lewandowski zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Chicago Fire, uciszając sceptyków i wpędzając w ekstazę tysiące kibiców zgromadzonych na Soldier Field. Po pierwszej połowie starcia z Charlotte FC na tablicy wyników widnieje remis 1:1, a polski napastnik jest centralną postacią widowiska.
Początek spotkania układał się nerwowo dla gospodarzy, którzy w ostatnich tygodniach szukają stabilizacji formy. Goście z Charlotte zaskoczyli defensywę „Strażaków” w 18. minucie, kiedy to prowadzenie przyjezdnym dał Pep Biel.
Radość rywali nie trwała jednak długo. Obudzony sparingowym i ligowym niedosytem Lewandowski potrzebował zaledwie dwóch minut, by odpowiedzieć w swoim stylu. W 20. minucie polski snajper dopadł do piłki przed polem karnym i precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza Charlotte FC, zdobywając swojego premierowego gola w Major League Soccer.
Debiut marzeń przed własną publicznością
Dla kapitana reprezentacji Polski jest to absolutnie wyjątkowy wieczór. Po wcześniejszych występach wyjazdowych (przeciwko Interowi Miami oraz New York City FC), dzisiejsze starcie na Soldier Field jest jego pierwszym oficjalnym meczem domowym w barwach Chicago Fire.
Trybuny „Wietrznego Miasta” od pierwszej minuty tętniły życiem. Na stadionie powiewały polskie flagi z wymownymi hasłami „Witamy w Chicago”. Fani głośno domagali się popisu strzeleckiego swojego nowego gwiazdora. Robert Lewandowski błyskawicznie odpłacił im się za zaufanie.
Przed nami druga połowa pełna emocji. Czy „Lewy” pójdzie za ciosem i da Chicago Fire cenne zwycięstwo przed własną publicznością? Mecz można oglądać na żywo w Apple TV.
Najświeższe wiadomości sportowe.





