Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Sławomir Mentzen, fot. kanał Sławomir Mentzen YouTube
Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, Sławomir Mentzen w ostrych słowach podsumował wielogodzinną debatę nad regulacjami rynku krypto. Poseł Konfederacji zarzucił przedstawicielom zarówno obozu rządzącego, jak i opozycji, całkowitą ignorancję technologiczną. Padły mocne porównania do średniowiecza, rosyjskiej mafii i Krzysztofa Kononowicza.
Debata, która miała dotyczyć wdrożenia unijnego rozporządzenia MiCA oraz wyjaśnienia afery związanej z giełdą Zonda, szybko przerodziła się w polityczny ping-pong. Jednak to wystąpienie Sławomira Mentzena stało się wiralem, punktującym techniczne braki polskich parlamentarzystów.
„Wy nie wiecie, o czym mówicie”
Mentzen rozpoczął od mocnego uderzenia, twierdząc, że jedynymi osobami, które ze zrozumieniem śledzą debatę, są inwestorzy i ludzie z branży, którzy „pękają ze śmiechu”, słuchając argumentów posłów. Poseł wskazał, że spór o to, kto zawinił w sprawie giełdy Zonda, jest bezprzedmiotowy w kontekście polskiego prawa, ponieważ spółka ta operuje z Estonii.
„Ta ustawa nie zwiększa niczyjego bezpieczeństwa ani o krok. Nic się nie zmienia, bo nie byłoby podmiotów regulowanych przez tę ustawę, bo nikomu by się w Polsce nie opłacało starać o licencję” – punktował Mentzen, przypominając, że średni czas oczekiwania na decyzję KNF to w Polsce aż dwa lata.
Średniowiecze w systemie bankowym
Najmocniejszym punktem wystąpienia była krytyka tradycyjnego systemu finansowego. Mentzen, odpowiadając na argumenty o konieczności skomplikowanych regulacji, zestawiał nowoczesne technologie z obecną bankowością.
Poseł zauważył, że w 2026 roku przelewy zagraniczne wciąż potrafią iść tydzień. Stwierdził obrazowo, że w tym czasie „szybciej dowiózłby złoto dorożką”.
Mentzen wyśmiał wiarę posłów w możliwość blokowania zdecentralizowanych portfeli przez prokuraturę, tłumacząc podstawową definicję blockchaina jako „rachunku bankowego bez banku”.
Kurs Bitcoina regulowany ustawą?
Mentzen wypomniał również posłowi Wieczorkowi sugestię, jakoby odpowiednie przepisy mogły ustabilizować kurs Bitcoina. „Wiadomo, gdyby ustawę przyjąć, to kurs Bitcoina by się uspokoił, już nie byłby taki niegrzeczny i by nie było takich wahań cen” – ironizował poseł Konfederacji.
Tusk, Kaczyński i „rosyjska dywersja”
Podsumowując otoczenie polityczne, Mentzen nie oszczędził liderów największych partii. Donaldowi Tuskowi zarzucił stygmatyzację branży poprzez kojarzenie kryptowalut z „rosyjską mafią” i „dywersją”. Z kolei Jarosława Kaczyńskiego porównał do Krzysztofa Kononowicza, sugerując, że prezes PiS najchętniej doprowadziłby do sytuacji, w której „nie byłoby niczego”, włącznie z internetem i sztuczną inteligencją.
Mimo ostrego tonu, Mentzen przypomniał, że rynek kryptowalut w Unii Europejskiej jest już uregulowany przez rozporządzenie MiCA. Polska ustawa ma jedynie charakter techniczny (wybór regulatora i ustalenie kar), a trwająca od blisko dwóch lat opieszałość Ministerstwa Finansów powoduje, że Polska traci szansę na stanie się hubem technologicznym.
Zobacz wiadomości z ostatniej chwili.









