Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Fot. mat. prasowy
Po siedemdziesięciu siedmiu latach bezskutecznych pościgów, dziesiątkach wybuchających dynamitów i tonach zmarnowanego czasu Wiluś Kojot wreszcie mówi „dość”. Kultowy pechowiec ze stajenki Looney Tunes postanawia odmienić swój los. Zamiast kolejny raz bezskutecznie gonić Strusia Pędziwiatra, postanawia pozwać firmę Acme. I szykuje się proces, który może zatząść całym animowanym światem.
Wszystko wskazuje na to, że za spektakularnymi porażkami Kojota nie stoi pech, a czysta, korporacyjna fuszerka. Zepsute rakiety, wadliwe procy i niesławne katapulty z logo Acme to przecież gotowy materiał na gigantyczny pozew zbiorowy. W nadchodzącym filmie Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota najbardziej zdeterminowany drapieżnik popkultury zakłada garnitur i zmienia pióropusz kurzu na salę sądową.
Sprawa ma jednak mały haczyk. Do wygrania batalii z potężnym monopolistą Wiluś potrzebuje nie tylko kiepskiego prawnika, ale przede wszystkim wiarygodnego świadka. A tym okazuje się nikt inny, jak jego odwieczny nemezis – Struś Pędziwiatr.
Od kreskówkowego gagu do kinowego fenomenu
Choć po raz pierwszy Wiluś wybiegł na pustynne bezdroża w 1949 roku w krótkometrażówce Szybki i wściekły, przez ponad siedem dekad i przeszło 48 animowanych produkcji nie udało mu się ani razu skosztować upragnionego ptaka. Najnowsza produkcja Warner Bros. bierze ten klasyczny motyw i wywraca go do góry kołami, zamieniając slapstickową komedię w pełną akcji satyrę na współczesne korporacje.
Co ciekawe, na ekranie animowany świat Looney Tunes zderzy się z żywymi aktorami. W obsadzie znaleźli się m.in. John Cena, Will Forte oraz Lana Condor, co zwiastuje mieszankę stylów przypominającą najlepsze tradycje Kosmicznego meczu czy Kto wrobił królika Rogera?. Za kamerą projektu stanął Dave Green, twórca odpowiedzialny m.in. za Wojownicze żółwie ninja: Wyjście z cienia.

Zamiast kolejnej bezpiecznej powtórki z rozrywki, dostajemy opowieść o solidarności dawnych wrogów i walce z bezdusznym systemem. Bo choć w grę wchodzi zemsta, największą siłą tej historii okazuje się moment, w którym Kojot, Struś Pędziwiatr i Królik Bugs łączą siły, by stawić czoła wspólnemu zagrożeniu.

Sądny dzień dla Acme już w listopadzie
Czy sprawiedliwość wreszcie dosięgnie producenta wadliwych dynamitów? Przekonamy się już w listopadzie, kiedy Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota trafi wyłącznie do kin pod szyldem dystrybutora Monolith Films. Szykujcie kaski, tym razem ucierpi nie tylko duma Kojota.
Zobacz nowości filmowe.





