Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Mr. T, fot. "Untold Mr. T: I Pity The Fool"
Każdy znał jego groźne spojrzenie, ciężkie złote łańcuchy na potężnej klatce piersiowej, geometryczny mohawk i kultowy okrzyk: „I pity the fool!” („Żal mi (tego) głupca!” – pol.). Ale kim tak naprawdę był człowiek kryjący się za tą pancerną maską z popkultury lat 80.? Netflix postanowił to wreszcie obnażyć.
Do sieci trafił oficjalny zwiastun filmu Sportowe opowieści: Mr. T – Żal mi głupców (oryg. Untold: Mr. T: I Pity the Fool), zapowiadający bezkompromisową, bolesną i niezwykle osobistą podróż przez życie Laurence’a Tureauda.
Zamiast standardowej laurki dla gwiazdora Drużyny A i pogromcy Sylvestera Stallone’a w ringu Rocky’ego III, dostajemy coś znacznie cięższego kalibru. Zwiastun od pierwszych sekund odrzuca bezpieczne klisze i stawia sprawę jasno. Mr. T nie urodził się jako krzykliwy pomnik popkultury. Mr. T był pancerzem, który trzeba było włożyć, by przetrwać.
Chłopak z chicagowskich blokowisk, który musiał wywalczyć sobie szacunek
W materiale wideo Laurence Tureaud ściąga medialną zbroję i wraca do korzeni, dorastania w bezwzględnych Robert Taylor Homes w Chicago. To tam narodziła się jego legendarna twardość, ale też motywacja, która ukształtowała całą jego tożsamość.
W poruszających słowach zwiastuna Tureaud opowiada o swoim ojcu, poniżanym i nazywanym przez rasistowski system pogardliwym słowem boy. To właśnie dlatego sam nadał sobie tytuł „Mr.”, żeby pierwsze słowo, jakie ktokolwiek musiał z siebie wykrztusić w jego obecności, było wyrazem bezwzględnego szacunku.
Zwiastun maluje portret człowieka, który wziął los we własne ręce, choć karty były rozdane przeciwko niemu. Od bramkarza w klubach, przez ochroniarza największych gwiazd Hollywood, aż po nagły, oszałamiający telefon od reżysera Rocky’ego III. Z dnia na dzień chłopak, któremu wróżono porażkę, stał się żywym superbohaterem tamtej epoki.
Więzienie własnego mitu
Jednym z najciekawszych i najbardziej dojrzałych wątków, jakie zwiastun zapowiada w dokumencie Netflixa, jest cena, jaką trzeba zapłacić za bycie żywą legendą. Tureaud bez ogródek mówi o cienkiej granicy między odgrywaniem ikony a byciem zredukowanym do karykatury. Kiedy cały świat domaga się, żebyś bez przerwy krzyczał „I pity the fool!”, łatwo zatracić własnego siebie.
Reżyserzy dokumentu z serii Sportowe opowieści (w oryginale Untold) po raz kolejny udowadniają, że potrafią wyciągnąć ze sportowych i kulturowych fenomenów autentyczne dramaty ludzkie, spychając na dalszy plan puste statystyki czy czystą nostalgię. Zamiast tego dostajemy historię o przetrwaniu, rasie, dumie i cenie, jaką płaci się za wejście na sam szczyt na własnych warunkach.
Premiera wisi w powietrzu, a zwiastun już teraz pokazuje, że szykuje się jeden z najmocniejszych dokumentów platformy tego sezonu. Szykujcie się na lekcję pokory od gościa, który jak mało kto wiedział, czym jest walka o godność.
Zobacz więcej wiadomości w dziale nowości filmowe.





