Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Fot. mat. własne
Warszawska Wisłostrada po raz kolejny zamieniła się w epicentrum technologicznego pokazania siły. 15 sierpnia, w ramach centralnych obchód Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Cudu nad Wisłą, pod hasłem „Polska SAFE – Bezpieczna Polska” przetoczyła się kolosalna machina lądowa i powietrzna.
Jeśli ktoś uważał, że minione lata pokazały już wszystko, tegoroczna edycja brutalnie zweryfikowała te wyobrażenia, serwując widowisko rodem z hollywoodzkiego kina akcji, tyle że w pełni na żywo i za miliony dolarów.
Gdy ruszyła lądowa część defilady, ziemia wzdłuż brzegu Wisły autentycznie zaczęła drżeć. Trasa zgromadziła tysiące gapiów, którzy z zapartym tchem obserwowali przepływającą armię nowej generacji.
W kolumnach niepodzielnie królowali giganci – koreańskie czołgi K2 Black Panther oraz amerykańskie M1A2 Abrams, ramię w ramię z wysłużonymi, lecz wciąż budzącymi respekt Leopardami. Tuż za nimi sunęły polskie, wyczekiwane bojowe wozy piechoty Borsuk oraz niezawodne transportery Rosomak. Dla entuzjastów nowoczesnej techniki militarnej widok ten to absolutna gratka. To symbioza mobilności, potężnego opancerzenia i cyfrowych systemów kierowania ogniem.
Nie zabrakło również tego, co budzi największy respekt w dyskusjach o współczesnym polu walki: artylerii dalekiego zasięgu. Przejeżdżające wyrzutnie HIMARS, armatohaubice Krab oraz systemy Patriot udowodniły, że polski arsament wchodzi w zupełnie nową erę odstraszania.
Spektakularny ryk silników nad głowami
Choć sprzęt lądowy robi gigantyczne wrażenie gabarytami, to jednak wzrok tłumów co chwilę wędrował w niebo. Warszawskie chmury rozdarł ryk silników, na który czekał każdy fan awiacji.
Absolutnym hitem i punktem kulminacyjnym powietrznej części parady był oficjalny, potężny przelot najnowszych myśliwców F-35 „Husarz”. Maszyny te po raz pierwszy w tak symbolicznym wymiarze zaznaczyły swoją obecność nad stolicą, dając sygnał technologicznego skoku kwantowego polskiego lotnictwa. Tuż za nimi formacje F-16 „Jastrząb” oraz potężne śmigłowce bojowe, od AH-64E Apache, przez wielozadaniowe AW149, aż po niezastąpione Black Hawki, stworzyły na niebie niezapomniany, stalowy balet.
Więcej niż tylko parada
Tegoroczne obchody to jednak nie tylko sama Wisłostrada. Stolica na kilkadziesiąt godzin żyła wojskiem. Od stref edukacyjno-kulturalnych rozstawionych na Cytadeli Warszawskiej, gdzie każdy mógł z bliska dotknąć współczesnego ekwipunku żołnierza, aż po symboliczną, równoległą paradę morską w Zatoce Gdańskiej.
Defilada 2026 pokazała, że polskie siły zbrojne budują swój wizerunek nie na słowach, lecz na bezkompromisowej nowoczesności.
Najnowsze wiadomości ze świata.





