Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Dolly Parton, fot. AXS TV
Są postaci w popkulturze, które przekraczają granice gatunków, generacji i mody, stając się czymś więcej niż tylko artystami – stają się instytucją. Dziś, 25 sierpnia, świat obiegła druzgocąca wiadomość. Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat w szpitalu Vanderbilt University Medical Center w Nashville. Wiadomość o jej odejściu, przekazana przez jej rodzinę za pośrednictwem poruszającego materiału wideo, zatrzymała serca milionów fanów na całym świecie.
Odeszła kobieta, która z jednej strony ucieleśniała cekinowy blichtr i bezbłędny dystans do siebie („kosztuje mnóstwo pieniędzy, żeby wyglądać tak tanio” – żartowała ze swojego wizerunku), z drugiej, niezłomną, surową etykę pracy dziewczyny z ubogiej rodziny w Tennessee. Jej śmierć zamyka bez wątpienia jeden z najwspanialszych rozdziałów w historii współczesnej rozrywki.
Od drewnianej chaty do światowych list przebojów
Dolly Rebecca Parton urodziła się jako czwarte z dwanaściorga dzieci w skromnej chacie nad rzeką Pigeon w hrabstwie Sevier. Opowieści o dorastaniu w skrajnym ubóstwie, gdzie lokalnemu lekarzowi za poród płacono workiem mąki lub kukurydzy, stały się fundamentem jej niezwykłej, rozbrajającej autentyczności. Nigdy nie wstydziła się swoich korzeni. Uczyniła z nich paliwo napędowe dla swojej twórczości i wiecznego optymizmu.
Jej muzyczna ścieżka to absolutny pomnik amerykańskiego country i popu. Napisanie w ciągu zaledwie jednego 24-godzinnego okna dwóch gigantycznych utworów Jolene oraz I Will Always Love You (1974 rok), to wyczyn, który na zawsze zapisał ją w panteonie najwybitniejszych autorów piosenek w historii.
Kiedy dwie dekady później Whitney Houston tchnęła w tę drugą balladę potężny rozmach, utwór stał się globalnym hymnem. Parton udowodniła, że emocjonalna prawda ukryta w prostych słowach trafia prosto w serca słuchaczy pod każdą szerokością geograficzną.
Ikona ekranu, przedsiębiorczość i niezłomność
Talent Parton oczywiście nigdy nie zamykał się w ścianach studia nagraniowego. W latach 80. szturmem zdobyła Hollywood, debiutując obok Jane Fondy i Lily Tomlin w kinowym przeboju Od dziewiątej do piątej (1980). Tytułowa piosenka, rytmiczna oda do wyzyskiwanych pracowników biurowych, stała się hymnem walczących o swoje prawa kobiet na rynku pracy i przyniosła jej zasłużoną nominację do Oscara. Role w filmach takich jak Stalowe magnolie ugruntowały jej pozycję jako wszechstronnej artystki o rzadko spotykanym wyczuciu dramatycznym i komediowym.
Równolegle budowała potężne imperium gospodarcze. Park rozrywki Dollywood w rodzinnych stronach stał się symbolem jej lokalnego patriotyzmu i genialnego zmysłu biznesowego, dając pracę tysiącom ludzi w regionie.
Filantropia, która przerosła scenę
Choć świat kochał ją za sceniczny urok, gigantyczne peruki i świetne poczucie humoru, najpiękniejszym dziedzictwem Parton pozostaje jej bezinteresowna dobroć. Założona przez nią w 1995 roku Imagination Library rozdała ponad 150 milionów książek dzieciom na całym świecie, walcząc z wykluczeniem edukacyjnym od najmłodszych lat. Parton po cichu, lecz z ogromną determinacją wspierała szpitale, edukację oraz lokalne społeczności w kryzysie.
Ostatnie miesiące nie były łatwe. Artystka zmagała się z problemami zdrowotnymi, które zmusiły ją m.in. do odwołania planowanej rezydencji w Las Vegas, a rok wcześniej pożegnała swojego męża, Carla Deana, z którym spędziła w niezwykłym związku niemal sześć dekad. Mimo to do ostatnich dni żyła z twarzą zwróconą ku słońcu i planami kolejnych projektów artystycznych.
Świat kina i muzyki stracił jedną ze swoich najjaśniejszych, najbardziej nietuzinkowych gwiazd. Lecz ciepło, melodyjny głos, szczodrość i dziedzictwo Dolly Parton zostaną z nami na zawsze, w każdej nucie Jolene, na tysiącach półek z książkami podarowanymi dzieciom i w pamięci ludzi, dla których była po prostu ucieleśnieniem dobra.
Zobacz nowości muzyczne.









