Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Robert Lewandowski, fot. MLS
Soldier Field w Chicago stało się areną popisu Roberta Lewandowskiego. W meczu Major League Soccer pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami to gospodarze schodzą do szatni z jednobramkowym prowadzeniem, a wynik do przerwy to 1:0, po golu polskiego snajpera.
Chicago Fire sensacyjnie prowadzi z Interem Miami 1:0, a głównym bohaterem tej odsłony został Robert Lewandowski, który w 10. minucie popisał się zabójczym uderzeniem i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Mecz jednak od początku toczy się pod dyktando gości z Florydy. Inter Miami dominuje na murawie, dłużej utrzymuje się przy piłce i raz za razem stwarza zagrożenie pod bramką gospodarzy. Ogromną aktywnością w barwach drużyny z Miami wyróżnia się Leo Messi. Argentyńczyk jest motorem napędowym akcji ofensywnych i był o włos od wyrównania, oddając najgroźniejszy strzał pierwszej połowy, który mocno przetestował defensywę Chicago.
Mimo przewagi gości i ostrej gry z obu stron, arbiter musiał temperować piłkarzy Interu, karząc żółtymi kartkami Telasco Segovię i Maximiliano Falcona, to defensywa gospodarzy zachowała zimną krew w kluczowych momentach.
Przed drugą połową emocje sięgają zenitu. Czy Inter zdoła przekuć swoją przewagę w bramki, a Messi odwróci losy spotkania, czy może Lewandowski i spółka utrzymają idealny dla siebie rezultat do końcowego gwizdka?
Najświeższe wiadomości sportowe.









