Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Fot. Marvel
Marvel Studios w końcu odkrywa karty. Świeży materiał promocyjny rozgrzał fanów do czerwoności, udowadniając, że era Sagi Multiwersum wchodzi w swoją najbardziej bezkompromisową fazę. Zamiast bezpiecznego puszczania oka do widowni i tanich zagrywek pod nostalgię, dostajemy mroczną wizję, w której dawny bożyszcze kinomanów zamienia się w bezwzględnego kata.
Najnowsza zapowiedź nie skupia się już na subtelnych zapowiedziach. Na pierwszy plan wysuwa się Doktor Doom. Portretowany przez Roberta Downeya Jr. monarcha Latverii w niczym nie przypomina herosów, do których przyzwyczaiło nas kinowe uniwersum Marvela. Z materiałów przebija głęboki, osobisty dramatyzm połączony z przytłaczającą potęgą.
W kluczowych scenach zwiastuna widzimy, jak postać kreowana przez Vanessę Kirby (Sue Storm) tłumaczy reszcie drużyny tragiczne korzenie Dooma. Człowieka, który stracił wszystko, co kochał, a jego genialny umysł uległ ostatecznemu pęknięciu. Najlepszym podsumowaniem tej dynamiki jest lodowata pewność siebie złoczyńcy, który jednym ruchem ręki gasi gniew Thora (Chris Hemsworth), kwitując potęgę Boga Gromu krótkim: „Piekłem rządzę ja. Bo ja jestem przeznaczeniem”.
Dobre wieści płyną również dla fanów rodzimych seansów. Disney potwierdził potężną machinę promocyjną w Polsce, a w materiałach zapowiadających kinowy debiut słyszymy świetnie zbalansowany, pełny dubbing. Szczególnie głośno komentowany jest angaż Mariusza Bonaszewskiego, który w polskiej wersji językowej nadaje Doktorowi Doomowi niezwykle dostojny, mrożący krew w żyłach charakter.
Kiedy premiera?
Machina ruszyła, a oczekiwanie bije rekordy popularności w sieci. Avengers: Doomsday wejdzie do polskich kin 16 grudnia 2026 roku, otwierając ostateczne odliczanie do wielkiego finału w Secret Wars. Szykujcie się na seans, po którym uniwersum Marvela już nigdy nie będzie takie samo.
Więcej w kategorii nowości filmowe.





