Daleko od brzegu premiera

Kiedy opieka staje się dramatem. Co warto wiedzieć o filmie „Daleko od brzegu”?

Fot. kadr z filmu "Daleko od brzegu"

Zamiast bezpiecznych schematów, jest chirurgiczne cięcie w tkankę rodzinnej intymności. Obraz Lance’a Hammera rozbija powszechne tabu wokół demencji, czerpiąc z bolesnej prawdy o granicach ludzkiej opieki.

Kiedy kino decyduje się zmierzyć z demencją, najczęściej ucieka w bezpieczne melodramatyczne klisze albo dydaktyczne przypowieści. Reżyser Lance Hammer, powracający po latach milczenia od swojego niezależnego debiutu Balast (w oryginale Ballast), postanowił pójść zupełnie inną drogą. Jego najnowszy film Daleko od brzegu (ang. Queen at Sea) to dzieło bezwzględnie szczere, które nie pyta o to, jak bardzo boli choroba, ale jak wielkie moralne pęknięcia powoduje w najbliższym otoczeniu chorego.

W centrum tej opowieści stoi Amanda. W tej roli magnetyczna, jak zawsze bezkompromisowa Juliette Binoche, wykładowczyni akademicka, która wraca do Londynu, by wesprzeć starzejącą się matkę Leslie (Anna Calder-Marshall) oraz ojczyma Martina (Tom Courtenay).

Gdy Amanda przypadkowo nakrywa ich w sytuacji, która wstrząsa jej dotychczasowym systemem wartości, film gwałtownie zmienia bieg. Zamiast ciepłego dramatu o pożegnaniu, otrzymujemy wiwisekcję relacji, w której pojęcia takie jak autonomia, świadoma zgoda, opieka i granice godności przestają być akademickimi hasłami, stając się kwestiami życia i śmierci.

Triumf na Berlinale i aktorskie mistrzostwo

Międzynarodowy rozgłos film zyskał już podczas 76. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Jury Main Competition nie pozostawiło złudzeń, przyznając produkcji prestiżową nagrodę jury. Co więcej, potężną siłę rażenia filmu doceniono w kategoriach aktorskich. Tom Courtenay i Anna Calder-Marshall wspólnie odebrali Srebrnego Niedźwiedzia za najlepszą rolę drugoplanową, tworząc duet, który na długo zapada w pamięć.

Brytyjska premiera kinowa zapowiedziana została na 18 września. Brytyjscy widzowie będą mogli doświadczyć tego emocjonalnego trzęsienia ziemi dzięki dystrybucyjnemu zapleczu Curzon Film. W Polsce sytuacja wygląda inaczej. Choć świat i Wyspy Brytyjskie żyją już wrześniowym debiutem, rodzimi kinomaniacy muszą uzbroić się w cierpliwość. Data polskiej premiery Daleko od brzegu pozostaje na razie w sferze domysłów, jednak festiwalowy rozgłos gwarantuje, że film prędzej czy później trafi do ambitnych kin studyjnych nad Wisłą.

Źródło: Curzon

Więcej oczywiście w kategorii nowości filmowe.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane