Sydney Sweeney Wonder Woman

Sydney Sweeney jako Wonder Woman? Nowe zdjęcie aktorki rozjuszyło fanów DC

Sydney Sweeney, fot. instagram.com/sydney_sweeney

Wakacyjny album na Instagramie potrafi wywołać trzęsienie ziemi w Hollywood? Owszem, jeśli wrzuca go Sydney Sweeney. Gwiazda Euforii założyła gorset inspirowany słynną Amazonką, a internet natychmiast zaczął węszyć podwójne dno. Czy to genialny ruch PR-owy i ciche „halo, tu jestem!” skierowane do szefostwa DC, czy po prostu niewinny żart z wakacji?

Sydney Sweeney opublikowała na swoim profilu relację z wypadu podsumowującego sezon, na której pozuje w stroju przypominającym kultowy rynsztunek Wonder Woman. Towarzyszy jej partner w koszulce ze znaczkiem Supermana. Niby zwykła fotka z imprezy przebierańców, ale w świecie popkultury nic nie dzieje się przez przypadek.

Wszyscy wiedzą, jak grają współczesne gwiazdy i ich agenci. James Gunn mozolnie układa klocki w nowym uniwersum DC (DCU), a castingowe zagadki rozpalają fanów do czerwoności. Kiedy na horyzoncie wciąż brakuje oficjalnej twarzy dla nowej Wonder Woman, pojawienie się jednej z najgorętszych aktorek młodego pokolenia w ikonicznym gorsecie błyskawicznie uruchomiło lawinę domysłów.

Dla wielu obserwatorów to podręcznikowy manewr typu „podeślijcie mi tę rolę”. Sposób na puszczenie oka do twórców i sprawdzenie, jak publiczność zareaguje na widok aktorki w tym konkretnym wizerunku. A internet, jak to ma w zwyczaju, zareagował natychmiast i bezpardonowo.

Sydney Sweeney Wonder Woman
Źródło: instagram.com/sydney_sweeney/

Od zachwytów po bojkot

Pod postem i na branżowych forach wrze. Fani komiksów podzielili się na dwa absolutnie skrajne obozy. Z jednej strony mamy zwolenników czystej siły gwiazdy, argumentujących, że Sweeney ma gigantyczny zasięg, charyzmę i bez problemu przyciągnie do kin tłumy.

Z drugiej strony odzywają się puryści, którzy uważają, że fizyczne warunki aktorki nijak mają się do potężnej, wysportowanej i dumnej wojowniczkę z Themysciry. W tych dyskusjach szybko padają alternatywne typy. Jeśli Sweeney miałaby już wejść do stajni DCU, społeczność geeków widziałaby ją raczej jako błyskotliwą Power Girl albo drapieżną Black Canary, co w ich mniemaniu pasowałoby do jej ekranowego emploi znacznie naturalniej.

Nie bez znaczenia pozostaje też przeszłość. Krótki epizod w niefortunnym Madame Web od Sony sprawił, że część widzów podchodzi sceptycznie do kolejnego komiksowego skoku aktorki, obawiając się powtórki z rozrywki.

Czy James Gunn to kupi?

Prawda leży zapewne po środku. Sydney Sweeney doskonale rozumie mechanizmy współczesnej atencji. Wie, że jeden dobrze dobrany kostium potrafi zagwarantować jej darmowe nagłówki we wszystkich serwisach filmowych na świecie. Czy przełoży się to na realne rozmowy w gabinetach Warner Bros.?

DC Studios lubi zaskakiwać, a James Gunn słynie ze śledzenia internetowych trendów. Na razie pozostaje nam traktować tę niespodziankę z przymrużeniem oka, jako stylowy wakacyjny akcent, który po raz kolejny udowodnił, że o Sweeney mówi po prostu każdy.

A Wy po której stronie stoicie? Chętnie zobaczylibyście Sydney Sweeney machającą Lassem Prawdy w kinie akcji? Czy uważacie, że rola Wonder Woman powinna trafić do zupełnie kogoś innego?

Zobacz więcej wiadomości w dziale nowości filmowe.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane