Sam Rockwell jako tajemniczy mężczyzna z przyszłości w futurystycznym stroju, otoczony lewitującymi przedmiotami, w scenie z filmu Baw się dobrze i przeżyj.

Sam Rockwell wraca w wielkim stylu. „Baw się dobrze i przeżyj” może być najbardziej szalonym filmem roku

Fot. mat. prasowy

Hollywood od dawna nie widziało Sam Rockwella w takiej formie. Laureat Oscara, znany z nieoczywistych wyborów ról i scenicznej charyzmy, powraca na wielki ekran w widowisku, które już teraz budzi ogromne emocje. Baw się dobrze i przeżyj w reżyserii Gore Verbinskiego wchodzi do polskich kin 20 marca i wszystko wskazuje na to, że będzie jednym z najbardziej nieprzewidywalnych tytułów sezonu.

Sam Rockwell to aktor, który nigdy nie idzie na skróty. Choć w ostatnich latach pojawiał się rzadziej, każda jego rola była wydarzeniem. Od Trzy billboardy za Ebbing, Missouri, przez Jojo Rabbit, aż po występy serialowe w Biały Lotos. Teraz wraca w projekcie, który wydaje się idealnie dopasowany do jego ekranowej osobowości. Ekscentryczny, dynamiczny i balansujący na granicy absurdu.

W nowym filmie wciela się w tajemniczego „człowieka z przyszłości”, który pojawia się w nocnym barze w Los Angeles i rekrutuje grupę przypadkowych ludzi do misji o najwyższej stawce, przetrwania ludzkości. Już sam punkt wyjścia sugeruje mieszankę gatunkową, która może zaskoczyć nawet najbardziej wymagających widzów.

Gore Verbinski wraca do swojej wizjonerskiej formy

Za kamerą stoi twórca, który doskonale wie, jak łączyć rozrywkę z autorskim sznytem. Gore Verbinski zasłynął serią Piraci z Karaibów oraz animacją Rango, a teraz wraca z projektem określanym jako „najbardziej szalony w jego karierze”.

Baw się dobrze i przeżyj to hybryda kina akcji, science fiction i czarnej komedii. Film eksploruje temat uzależnienia od technologii i zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją, ale robi to w sposób daleki od moralizatorstwa. Zamiast tego dostajemy dynamiczną, często absurdalną opowieść, która, jak wskazują pierwsze reakcje, potrafi jednocześnie bawić i niepokoić.

Obok Rockwella na ekranie pojawiają się m.in. Haley Lu Richardson, Michael Peña, Zazie Beetz oraz Juno Temple. Każde z nich wnosi do filmu własną energię, tworząc barwną, różnorodną grupę bohaterów.

Już podczas premiery na Festiwalu Filmowym w Berlinie obsada udowodniła, że projekt ma w sobie wyjątkową lekkość i dystans. Zamiast standardowych zdjęć na ściance zaprezentowała układ choreograficzny, który szybko obiegł media społecznościowe. Ten performatywny gest dobrze oddaje ducha całego filmu.

Kino, które wymyka się schematom

To, co wyróżnia Baw się dobrze i przeżyj, to jego nieprzewidywalność. Film nie próbuje wpisywać się w modne trendy, raczej je rozsadza. Łączy widowiskowość z ironicznym komentarzem do współczesności, stawiając pytanie o granice technologii i ludzkiej kontroli. Czy to blockbuster, czy autorskie szaleństwo? Najpewniej jedno i drugie. Jeśli ktoś tęsknił za Samem Rockwellem w roli, która pozwala mu w pełni rozwinąć skrzydła, ten powrót zdecydowanie warto zobaczyć na dużym ekranie. Dystrybutorem filmu w Polsce jest Kino Świat. Nowości filmowe – najnowsze informacje.

Źródło wideo: KinoSwiatPL
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane