Historia Lizzie Borden Netflix

Zwiastun „Potwór: Historia Lizzie Borden” rozgrzewa jesienną ramówkę Netflixa

Fot. Netflix Polska

Ryan Murphy po raz kolejny zagląda tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Nowy zwiastun czwartego sezonu antologii Potwór zdejmuje kurz z jednej z najbardziej mrocznych zagadek w historii kryminalistyki i stawia na ekranie postać, która od ponad stu lat rozpala wyobraźnię. Premiera w Polsce już 17 września.

Wiktoriańska purytańska mgła, duszna atmosfera amerykańskiego miasteczka Fall River i dźwięk uderzenia ostrza, który przeszywa ciszę na wskroś. Netflix wreszcie odsłonił karty i pokazał pierwsze materiały wideo z nadchodzącej odsłony swojego hitowego cyklu true crime. Tym razem twórcy monumentu popkulturowego okrucieństwa odchodzą od współczesnych drapieżników i wracają do korzeni legendy o krwawym rodowodzie.

W pogoni za stłumioną wściekłością

Lizzie Borden to postać-pomnik amerykańskiego folkloru mrocznych zbrodni. W sierpniu 1892 roku w swoim domu zamordowała, według ówczesnych oskarżeń, własnego ojca i macochę za pomocą kilkunastu uderzeń siekierą. Proces, który nastąpił potem, stał się medialnym cyrkiem tamtej epoki, a uniewinnienie Lizzie do dziś pozostaje jedną z największych zagadek sądownicznych.

Murphy i Ian Brennan nie idą jednak drogą suchej rekonstrukcji historycznej. Zwiastun sugeruje, że pod płaszczykiem gorsetów i sztywnych konwenansów kryje się potężna, tłumiona latami furia. To opowieść o kobiecie uwięzionej w klatce patriarchalnych oczekiwań, która postanawia odebrać sobie wolność w najbardziej drastyczny sposób z możliwych. Tytuł pierwszego „kobiecego potwora” w tej antologii zobowiązuje, a zapowiedź obiecuje psychologiczny thriller z najwyższej półki.

Kto udźwignie ten mroczny mit?

Olbrzymią siłą nadchodzącego sezonu ma być bezkompromisowy dobór obsady. W rolę Lizzie wciela się Ella Beatty, której chłodne, niemal hipnotyzujące spojrzenie w zwiastunie budzi ciarki na plecach. Obok niej na ekranie pojawią się wielkie nazwiska.

W postać skąpego i bezwzględnego ojca, Andrew Bordena, wciela się Charlie Hunnam, natomiast w roli jego żony i macochy Lizzie, Abby Borden, występuje Rebecca Hall. Z kolei Vicky Krieps pojawia się jako Bridget Sullivan, kluczowa świadki i służąca w domostwie Bordenów. W produkcji nie zabraknie również stałych współpracowników reżyserskiego duetu, takich jak Billie Lourd czy Sarah Paulson, którzy dopełniają ten wyrazisty skład aktorski.

Po głośnych, ale i spolaryzowanych sezonach o Jeffreyu Dahmerze oraz braciach Menendez, przeniesienie akcji w realia XIX wieku to powiew świeżości, którego ta antologia potrzebowała. Zamiast brutalnego naturalizmu współczesnych slumsów, dostajemy duszny dramat psychologiczny podszyty gotyckim horrorem i estetyką, z której słynie Ryan Murphy.

Produkcja zadebiutuje na platformie Netflix dokładnie 17 września.

Źródło: Netflix Polska

Aktualności filmowe.

Subskrybuj
Powiadom o
guest