Ciekawe24.pl - wiadomości z ostatniej chwili
Fot. HBO Max
Nadchodzący serial HBO Max to nie kolejna bezpieczna biografia z serii „od zera do bohatera”, lecz bezkompromisowa wiwisekcja artystycznej duszy, w której stery przejmuje czysta chemiczna reakcja dwóch gigantów.
Dzisiejsza kultura masowa jest przepełniona bezkrytycznymi, przesadnie słodkimi pochwałami gwiazd. Zamiast szczerego spojrzenia na twórczość, dostajemy zazwyczaj nudne i ugrzecznione biografie, które nikogo nie stawiają w trudnej sytuacji. Tym bardziej intryguje nadchodzący ruch HBO Max. Ośmioodcinkowy dokument JAŸ-Z in 8, który już 18 września zadebiutuje na platformie, zapowiada coś zupełnie wbrew schematom.
Naprzeciw siebie siadają tu postaci absolutnie pomnikowe, a zarazem skrajnie różne. Shawn „Jay-Z” Carter, król nowojorskiego rapu i biznesu, oraz Rick Rubin, brodaty mnich o złotym uchu, współtwórca potęgi Def Jam, który brzmienie rocka i rapu przepisał na nowo. Nie ma tu prowadzącego zza kadru, nie ma nagłych skoków w przeszłość i taniej sensacji. Zamiast tego dostajemy intymne, niemal ascetyczne spotkanie w studiu, gdzie słowa ważą tyle samo co milczenie między bitami.
Anatomia ikony bez cukru
Zamiast odhaczać kolejne punkty z kroniki sukcesów, serial rozbiera na czynniki pierwsze sam proces powstawania największych arcydzieł Cartera. Rubin, wierny swojej filozofii wyciągania z artysty czystej esencji, nie pyta o to, ile płyt sprzedał, ale dlaczego padły konkretne słowa, jakie demony czaiły się za konsoletą i z jakiego bólu narodziły się wersy definiujące całe pokolenia.
Dla fanów amerykańskiego rapu i produkcji muzycznej to gratka o statusie niemal mitycznym. Słuchanie, jak Jay-Z z chirurgiczną precyzją analizuje swoje linijki obok człowieka, który produkował 99 Problems, to lekcja historii kultury na najwyższym poziomie.
Co istotne, za projektem stoi potężna energia twórcza. W produkcję włącza się m.in. Daniel Kaluuya ze swoim studiem 59%, co gwarantuje filmową wrażliwość rzadko spotykaną w tradycyjnych produkcjach muzycznych.
Nowy standard dla dokumentu muzycznego
JAŸ-Z in 8 trafia do widzów w kluczowym momencie, idealnie wpisując się w refleksję nad trzema dekadami obecności rapera na scenie. HBO Max rezygnuje z tradycyjnego, masowego pożerania treści na raz. Odcinki będą emitowane po dwa w każdy piątek, co daje publiczności czas na oswojenie się z ciężarem gatunkowym tej rozmowy.
To nie jest propozycja wyłącznie dla zatwardziałych fanów nowojorskiej szkoły. To uniwersalna opowieść o obsesji tworzenia, poszukiwaniu prawdy w sztuce i cenie, jaką płaci się za wejście na szczyt. Więcej oczywiście w kategorii nowości filmowe.









